Kresa biała (łac. linea alba) jest to kolagenowe rozcięgno mięśni skośnych i poprzecznych brzucha leżące od wyrostka mieczykowatego do spojenia łonowego. U kobiet pod koniec ciąży pigmentuje i zmienia kolor na ciemny. Wówczas nazywana jest kresą ciemną (łac. linea nigra). W ciąży (lecz nie tylko) może się ona poszerzyć. Jeśli poszerzenie przestrzeni między brzegami mięśni prostych jest powyżej 2-2,5 cm wówczas mówimy o rozejściu kresy białej czy też rozstępie mięśni prostych brzucha. Odmiennym stanem jest uszkodzenie kresy białej, co może ostatecznie doprowadzić do przepukliny kresy białej.

Jak zbadać rozstęp mięśni brzucha?

Połóż się na plecach, ugnij nogi. Ułóż  palec wskazujący i środkowy jednej ręki nad pępkiem, drugą rękę podłóż pod głowę. Wykonaj wznos klatki, tzw. „brzuszek”. Utrzymuj go, a jednocześnie sprawdzaj palcami stan kresy białej na całej jej długości od pępka w górę i w dół. Zwróć uwagę na jej:

  • szerokość – norma to 1-2 palce. Powinnaś czuć, że Twoje palce są ściskane przez mięśnie. Im węższa przerwa między mięśniami, tym lepiej.
  • głębokość – im mniej zapadają Ci się palce w głąb brzucha – tym lepiej. Jeśli wyczuwasz pod palcami trzewia (jelita), prawdopodobnie kresa jest uszkodzona
  • opór – jeśli kresa jest np. na szerokość 2 palców, ale tkanki nie pozwalają Ci się zapaść w głąb, to prawdopodobnie kresa nie jest uszkodzona, lecz jedynie poszerzona. Jeżeli nie czujesz oporu, a jedynie jakby cienką skórę – kresa jest prawdopodobnie uszkodzona.

Prawidłowa, nieuszkodzona kresa biała jest wąska na 1-2 palce i twarda, co nie pozwala zapaść się palcom w głąb brzucha (pomijając okolicę pępka – tam była nasza pępowina).

Mogą zdarzać się sytuacje, że kresa jest uszkodzona – palce zapadają się, ale brzegi mięśni „ściskają” Twoje palce (kresa wąska i uszkodzona); jak również i taka, że palce nie zapadają się, ale nie są „ściskane” przez mięśnie (kresa szeroka, lecz nie uszkodzona). Najgorsza jest sytuacja, gdy kresa jest szeroka (przerwa między mięśniami powyżej dwóch palców), a palce zapadają się w brzuch. Jednak i taki stan można poprawić.

Jeśli podczas wykonywania brzuszków (wznosów klatki piersiowej) kresa uwypukla się  (dzieje się to zawsze w ciąży, gdy brzuch jest już zaokrąglony) zwróć uwagę na oddech. Weź wdech, a z wydechem rozpocznij wykonywanie brzuszka. Jeśli to nie pomaga, przybliż żebra do podłogi – może masz zbyt dużą lordozę lędźwiową. Jednak manewrować można zarówno miednicą jak i żebrami, i nie jest bez znaczenia, co chcemy ustawić w prawidłowej pozycji. Przeważnie kobiety doklejają plecy do podłogi przez ruch miednicy. Jednak ani przyklejenie pleców nie jest prawidłowe, ani ruch miednicy nie musi być tym, który u danej osoby jest potrzebny. Warto skonsultować się wówczas z fizjoterapeutą.

Co możesz jeszcze zauważyć prócz rozejścia kresy białej (rozstępu mięśni prostych brzucha)?

Wiele kobiet zauważa szerokie ustawienie żeber, odstające łuki żeber, szeroka talię, bóle kręgosłupa, hemoroidy czy zaparcia, obniżenie przedniej ściany pochwy lub chęć częstego oddawania moczu. Dopiero po wyleczeniu tych dolegliwości problem z kresą białą zacznie ustępować.

Leczenie – jakie i kiedy zacząć?

Nie wciągaj brzucha! To angażuje mięśnie skośne brzucha, a my mamy pracować nad mięśniem poprzecznym i prostym brzucha. Zmiana nawyków postawy, siadania, wstawania czy spania jest niezwykle istotna, ponieważ stosunkowo niewiele czasu poświęcamy na ćwiczenia. Pamiętaj, by wstawać i kłaść się przez bok.

„Brzuszki”? Jeśli tak, to pod okiem specjalisty. Fizjoterapeuta powinien dobrać odpowiednie dla Ciebie obciążenie. Jeśli podczas wykonywania nawet najlżejszych brzuszków mięśnie pracują nieprawidłowo, trzeba koniecznie włączyć terapię manualną, czyli ręczne zmobilizowanie mięśni do pracy. Każdy przypadek jest indywidualny, dlatego szybkość uzyskania zadowalających efektów może być różna. Bywa tak, że mięśnie reagują szybko na ćwiczenia, jednak często czucie i świadomość pracy mięśni brzucha oraz mięśni dna miednicy jest taka mała, że wymaga to długiej pracy, jednak efekty również są możliwe. Nigdy nie wykonuj na początek ćwiczeń typu: „deska” czy podnoszenie prostych nóg z podłogi – są to zbyt duże obciążenia, nawet dla zdrowych mięśni.

Nawet jeśli masz wskazania do operacji (przepuklina) lub też dla efektów estetycznych bardzo chcesz jej się poddać, warto wcześniej nauczyć mięśnie prawidłowej pracy i wzmocnić je pod okiem fizjoterapeuty, by efekt wizualny był jak najlepszy.

Fizjoterapię można rozpocząć już od pierwszych dni po porodzie, wykorzystując czas połogu, kiedy jest duża elastyczność i podatność ciała na wszelkie zmiany. Im później zacznie się rehabilitację, tym trudniej i dłużej może ona przebiegać przez utrwalone nieprawidłowe nawyki. Jeśli problem został zauważony już podczas ciąży warto przyjść również w tym czasie, aby dowiedzieć się jak nie pogarszać obecnego stanu.

/mgr fizjoterapii Anna Klicka/